Voz Jovem Clara
Marek QQQ에 의해Cisza przed burzą
A potem wszystko płonie
Noszę ogień pod skórą, jakbym spał na lawie
Każdy mówił „odpuść”, dziś już nie dam rady
Nie, bo w oczach mam dym, w sercu erupcję
Życie chciało mnie zgasić — zrobiłem produkcję
Miasto zimne jak beton, ale płynę przez noc
Każdy fałsz tutaj słyszę, nawet kiedy brak słów
Mam blizny jak mapy, prowadzą mnie wyżej
Kiedy inni tonęli, ja uczyłem się oddychać w pyle
Nie chcę złota ni koron, tylko własny kierunek
Każdy wers to wybuch, każdy bit to ratunek
Byłem sam pośród ludzi, teraz tłum krzyczy „graj”
A ten ogień we mnie rośnie bardziej z każdym dniem, brat
Bo jestem jak wulkan
Wybucham, kiedy cisza chce mnie zabić
Mam w sobie huragan
I nie zatrzyma tego żaden limit
Płonie ziemia pod stopami
Idę dalej mimo strat
Jestem jak wulkan
Raz się budzę — zmieniam świat
Za dużo nocy bez snu, za dużo pustych obietnic
W głowie miałem chaos, ale serce chciało przetrwać
Każdy upadek nauczył mnie jak wstawać mocniej
Dziś robię hałas, choć kiedyś nie słyszał mnie nikt
Nie pytaj ile kosztował ten spokój na twarzy
Bo płaciłem samotnością zanim przyszły marzenia
Mam ekipę jak lawa — gorąca i niebezpieczna
Wchodzimy na scenę i temperatura wzrasta
To nie rap dla fejmu, tylko krzyk z wnętrza
Każdy wers zostawia ślad jak popiół po miejscach
Które spłonęły dawno, ale pamięć nie gaśnie
Bo nawet po ciemności można świecić jaśniej
Bo jestem jak wulkan
Wybucham, kiedy cisza chce mnie zabić
Mam w sobie huragan
I nie zatrzyma tego żaden limit
Płonie ziemia pod stopami
Idę dalej mimo strat
Jestem jak wulkan
Raz się budzę — zmieniam świat
Nie zatrzymasz ognia
Kiedy już znalazł tlen
Wulkan…
To dopiero początek.